WKRÓTCE / UPCOMING


PRZESZŁE / PAST

ART FAIRS

Mateusz Szczypiński
STADT GOTTES
18.01–16.02.2019
otwarcie: 18.01, godz. 19.00

Wszystko zaczęło się na studiach w Instytucie Historii Sztuki UJ, a swój dalszy ciąg miało na Wydziale Malarstwa krakowskiej ASP. Kompulsywne kolekcjonowanie doprowadziło Mateusza Szczypińskiego do wejścia w posiadanie ogromnej i stale powiększającej się kolekcji starych pocztówek, banknotów, zdjęć, katalogów dzieł sztuki, a także magazynów ilustrowanych. Pośród archiwalnych „Przekrojów”, „Ty i Ja”, „Architektury”, znalazła się także perełka – kupione na pchlim targu w rodzinnym mieście numery niemieckojęzycznego pisma katolickiego „Stadt Gottes” z lat 30. i 40. XX wieku. Magazyn wydawany przez misjonarzy zawierał treści religijne i społeczne, a wyróżniał go znakomity projekt graficzny oraz niezwykłe bogactwo rycin, barwnych ilustracji, reprodukcji, a nawet kolorowych zdjęć.

Szczypińskiego zafascynowała w „Stadt Gottes” szata graficzna, liczne reprodukcje dobrych oraz słabszych dzieł sztuki, jego zawikłana historia (w czasie wojny był drukowany w Holandii, a później w Szwajcarii) i sam język. Niemiecki nie jest językiem, którym posługuje się biegle, tak więc tekst na kartach czasopisma stał się dla niego wyzwaniem, z którym postanowił się zmierzyć. Fragmenty tekstu, często pisane gotykiem, wyrwane z oryginalnego źródła, stają się elementami kolażu oraz tytułami prac. Nie bez znaczenia jest fakt, że jest to niemiecki, o którym przez całe studia jak mantrę słyszał, że jest pierwszym językiem historii sztuki. Ta z kolei jako przedmiot akademicki debiutowała w Getyndze w 1813 roku. W ten sposób dochodzimy do postaci Aby Warburga, urodzonego w Hamburgu badacza, wizjonera, a także wieloletniego pacjenta szpitali psychiatrycznych. Był on autorem nieprzeniknionego, nieukończonego i wciąż inspirującego dzieła Atlas Mnemosyne – kilkudziesięciu plansz fotograficznych z fragmentami dzieł sztuki, które łączy trudna do odgadnięcia nić ikonograficzna.

Mateusz Szczypiński, podążając tropem wyznaczonym przez Warburga, w swojej twórczości wciąż przywołuje przerobione kiedyś na wykładach dzieła, z których tworzy, jak mówi, osobiste muzeum, mieszając chronologię i porządki. Jego najnowszy cykl Muzeum stanowi właśnie taki melanż – jest również osobistym ujęciem kolażu, który rozumie jako przeplatanie ze sobą pewnych wątków i estetyk, także w obrębie jednolitego medium, jakim jest malarstwo. Tytuły pochodzą ze „Sadt Gottes” – ich sens jest czasem trudny do odgadnięcia, tak jak nieprzenikniony jest Atlas Mnemosyne Aby Warburga. Muzeum to podróż przez labirynty historii sztuki i kanony malarstwa, gdzie poszczególne ścieżki, choć rozwidlają się na wiele sposobów, prowadzą do punktu wyjścia – potrzeby odnalezienia wspólnego sensu w ogromie ikonograficznej materii.

beztytulu 70x65cm(after_rublow)_2018_