Józef Robakowski, Marek Piasecki “Przełamywanie fotografii”, Galeria Asymetria, Warszawa


Marek Piasecki (ur.1935) i Józef Robakowski (ur. 1939) należą do pokolenia artystów, naznaczonych katastrofą II wojny światowej. Pierwszy, po upadku powstania warszawskiego – kiedy dom rodzinny zostaje zniszczony – przeprowadza się do Krakowa, drugi po śmierci ojca-ułana (w bitwie nad Bzurą), dorasta w sierocińcu, gdzie jego matka pracuje jako nauczycielka. Oba porządki biograficzne gdzieś się krzyżują.

MP, który w efekcie młodzieńczej awantury politycznej zostaje skazany na więzienie w 1952 r. i z powodu złego stanu zdrowia trafia do sanatorium, w sanatoryjnej ciemni wywołuje pierwsze swoje zdjęcia.

JR w ciemni sierocińca wykonuje pierwsze heliografie, pierwsze gesty artystyczne, będące „zabawami chłopców”. Po latach powie w rozmowie z Hansem-Ulrichem Obristem: wybrałem bycie artystą, by być wolnym.

MP, choć później pracując jako fotograf dla różnych pism nie rozstaje się z aparatem i tworzy poetyckie reportaże, od ok. 1955 r. koncentruje się artystycznie na eksperymentach heliograficznych – grafice na papierze światłoczułym.

JR swoje wczesne fotograficzne eksperymenty pokazuje na egzaminie do Szkoły Filmowej w 1958 r. i zostaje odrzucony. Komisja domaga się od niego propagandowego realizmu, a ponadto zaskoczona ich oryginalnością, sugeruje, że pokazuje prace kogoś innego, starszego.

Obaj artyści pozostają w swych wyborach niezwykle niezależni.

MP od 1967 zamieszkuje w Szwecji (w latach 70. rząd polski odbiera mu paszport i do kraju już nigdy nie wraca). JR, uczestnicząc w życiu artystycznym PRL-u, realizuje swoje projekty w „specjalnych, nietypowych miejscach, poza oficjalną dystrybucją”.

Porządki biograficzne obu artystów wskazują – dosłownie i w przenośni – na sytuację wydziedziczenia, gdzie kulturalny i ekonomiczny porządek starej dobrej Europy, zostaje bezpowrotnie utracony.

Jak pisze Giorgio Agamben: „Im bardziej gesty, pod wpływem niewidzialnych sił, traciły swoją pewność, tym bardziej życie stawało się nieodgadnione”.

Czy bez-kamerowe, a jednak fotograficzne gesty obu artystów, nie są próbą odzyskania utraconego języka, który stanowi nie tylko abstrakcyjne malarstwo chemiczne, ale tworzy odmienne od panujących treści, których obraz powołuje na nowo w sztuce sens czegoś, co historycznie ludziom „na zawsze wymknęło się z rąk”?

Fotograficzność jako rys technicyzacji sztuki, zmieniła jej aurę z miejsca pamięci na miejsce w pamięci. Przywracając papierowi fotograficznemu funkcję dotyku, artyści odzyskują możliwość wpływu na gest, który zmienia porządek rzeczywistości, umożliwiając sobie wpływ na treści historycznie już niedozwolone.

Przełamywanie fotografii jest więc tutaj przełamywaniem takiego obrazu świata, którego strefa dokumentu stała się co najmniej niezadowalająca. Przełamywanie fotografii to tworzenie takiej postaci świata, który dzięki sztuce jest dla nich bardziej realny.

Podczas otwarcia wystawy będzie można nabyć książkę Józefa Robakowskiego Przełamywanie fotografii z autografem artysty.
———————-

Breaking through Photography

Marek Piasecki (b. 1935) and Józef Robakowski (b. 1939) belong to a generation of artists affected by the catastrophe of World War II. The former moves to Kraków after the fall of the Warsaw Uprising, when his family home is destroyed; the latter, following the death of his cavalryman father (in the Battle of Bzura), grows up in an orphanage where his mother is employed. Both biographical orders intersect somehow.

Piasecki, who as a youth gets involved in subversive political activism, is sentenced to jail in 1952, but eventually transferred to a sanatorium due to poor health. There he makes his first darkroom prints.

In the orphanage’s darkroom Robakowski makes his first heliograms, his early artistic gestures, which he refers to as “boys’ play.” Years later, he will tell Hans-Ulrich Obrist that he chose being an artist to be free.

Piasecki, who will later work as a photographer for various magazines and produce poetic photo-essays, from ca. 1955 focuses artistically on heliographic experiments – graphic designs on light-sensitive paper.

Robakowski presents his early photographic experiments during his Film School exam in 1958 – and is flunked. The examiners expect propagandistic realism, but they are also surprised by the works’ unique character, suggesting they could not have been produced by someone so young.

Both artists remain highly independent in their choices.

Piasecki moves to Sweden in 1967 (in the 1970s, the Polish government revokes his passport and he never returns to his home country). Robakowski, participating in the artistic life of People’s Poland, pursues his projects in “special, unusual spaces, outside official distribution.”

The two artists’ biographies indicate – literally and metaphorically – a situation of disinheritance, where the cultural and economic order of good old Europe is irrevocably lost.
As Giorgio Agamben writes, “And the more gestures lose their ease under the action of invisible powers, the more life becomes indecipherable.”

Are the two artists’ non-camera yet photographic gestures not an attempt to regain the lost language which constitutes not only abstract chemical painting, but also produces non-normative contents, the image of which reinstates in art the meaning of what, to paraphrase Agamben, historically has slipped through mankind’s fingers.

As a technicization of art, photographicness changed its aura from a place of memory to a place in memory. Restoring photographic paper with the function of touch, the artists regain the possibility of influencing the gesture, which changes the order of reality; they enable themselves to affect historical contents no longer permitted.

Breaking through photography means here overcoming such an image of the world whose documentary sphere has become at least unsatisfactory. Breaking through photography means producing such a shape of the world that through art becomes more real for the artists.

www.asymetria.eu

minizer-max