Justyna Górowska “WetMeWild P115-1 U”, Shefter Gallery, Kraków


Shefter Gallery serdecznie zaprasza na wystawę
WetMeWild (Justyna Górowska) “Bleached Coral / P115-1 U”
22.03–17.04.2019

Otwarcie wystawy: 22 marca, godz. 19:00
Performance WetMeWild w Bunkrze Sztuki: 30. marca o 18:00
Performatywny spacer po łazience Shefter Gallery: 7 kwietnia o 18.00
Performance WetMeWild podczas Cracow Art Week w Shefter Gallery: 12 kwietnia o 19:30
Oprowadzanie w ramach Kultour: 14 kwietnia o 12:00
/ please scroll down for the English version /

Podobno spłukując w toalecie wodę, jak pisze Slavoj Žižek, wchodzimy w sam środek ideologii. Woda jest tam jednak wcześniej. Jako towar, surowiec sprywatyzowany i licencjonowany. Produkt w plastikowej butelce, certyfikowany logiem korporacji. Litr kosztuje niecałą złotówkę. W cenie garść minerałów i kilka tysięcy cząsteczek polypropylenu i nylonu. Syrenie łzy – mikroplastik, który przenika do krwioobiegu. I dalej do materii, gleby, a nawet powietrza. Łączy się z plastikiem, który już tam jest i uwalnia nowe związki chemikaliów. Krąży pod postacią fluktuującego wirusa, który tworzy plastisfery, upośledza procesy i zaburza gospodarkę. Zwłaszcza hormonalną, szczególnie kobiecą. Udaje estrogen, ale nim nie jest. Tylko wżera się w ten istniejący. I pozoruje pracę, której jest zaprzeczeniem.

P115-1-U to świat niedalekiej przyszłości. To laboratorium, ale też trochę dwuznaczny buduar słowiańskiej brzegini, która jest, ale tak jakby jej nie było. Może być roznoszącą wodę wodzianką, albo jęczącą zjawą, trochę jak w powieści J.K. Rowling, płaczącą w łazience. Słowiańską nimfą, która snuje opowieść o degradacji środowiska i kryzysie wody pitnej. Może się podszywać i może się bawić mechanizmami i estetyką globalnych korporacji. Cytowanie nie swojego języka sprawia jej zresztą perwersyjną przyjemność. Nawet jeśli trochę ją ta subwersja boli. Tak jak ocieranie się o drzewo, tarzanie w błocie, głaskanie palcem kory, z której wypływa żywica. Może być mokra. Albo brudna, albo jeszcze lepiej mieć brudne myśli. Lubi robić sobie selfie w łazience. Bardziej zresztą daje się podglądać, niż jest podglądana. Jest performatywną ekoseksualistką funkcjonującą poza kliszami i podziałami społecznymi. Jest alegorią rzeki, na którą chłopiec z obrazu Tycjana bezwstydnie sika. Rozerotyzowanym pejzażem pełnym dziur i wypustek. Nie ma ciała, hierarchii, płci. Ale jeśli zechce, może je sobie pożyczyć.

Jesteś tym, co jesz. Tym, co pijesz i czym oddychasz. Jesteś plastikowym dzieckiem kapitalizmu. Pantone, amerykańska korporacja, która zmonopolizowała skalę barw, kolorem roku znów ogłosi kolor rafy koralowej. Tym razem nie doda, że żyjącej. I nikt też nie doda, że blaknącej.
**
W dzień wernisażu WetMeWild wyda płynną kolację, a podczas krakowskiego Art Weekendu spotka się w rozszerzonej rzeczywistości z kolejną inkarnacją wodnej nimfy, rozpisaną na choreografię gestów wersją samej siebie. Wystawie towarzyszyć też będzie performatywny spacer po galeryjnej łazience.
Kuratorka: Ania Batko

O artystce:
Justyna Górowska (1988) – performerka i interdyscyplinarna artystka wizualna, zajmująca się również rzeźbą i fotografią. Tytuł magistra uzyskała w pracowni performance na wydziale Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Obecnie jest doktorantką na Interdyscyplinarnych Studiach Doktoranckich na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Od 2014 roku współpracuje z galerią lokal_30 w Warszawie. Członkini zarządu FRSI (Intermedia Art Development Foundation). Zdobywczyni głównej nagrody w 7. Konkursie Samsung Art Master (2010); dwukrotna laureatka stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2011; 2013). Jej projekty były zaprezentowane m.in. w Berlinie (Freies Museum, 2009), Quebec City (Galeria Le Lieu, 2014), Dżakarcie (National Gallery of Indonesia, 2016), Warszawie (Muzeum Sztuki Współczesnej, 2017) i Nowym Jorku (Art in General, 2017).

/ English version /
WetMeWild P115-1 U (Justyna Górowska)
22.03–17.04. 2019
/
The exhibition is accompanied by Justyna Górowska’s performance, which will be held at the Shefter Gallery as part of the KRAKERS (Cracow Art Week), on Friday, April 12, at 19.30.
Your attendance will also be greatly appreciated on Sunday, April 14, around noon, at the Kultour, a guided tour of art galleries in Krakow. Welcome!

Apparently, flushing the toilet, as we do, with water, claims Slavoj Žižek, we enter the epicenter of ideology. The water, however, had been there before. As a commodity, a privatized and licensed resource. A product in a plastic bottle, certified with a corporate logo. One liter costs less than one zloty. The price includes a handful of minerals and several thousand molecules of polypropylene and nylon. Mermaid’s tears – microplastic that enters the bloodstream. And, further, into matter, soil and even air. It combines with plastic that has already been present there and releases new chemical compounds. It circulates in the guise of a fluctuating virus, producing plastispheres, debilitating processes and disrupting the economy. Particularly, the hormone economy, especially, in women. It counterfeits estrogen, but it is not it. It merely penetrates the already existing one. Simulating the work it contradicts.

P115-1-U is a world of proximate future. A laboratory, but also a slightly ambivalent boudoir belonging to a Slavic berehynia, who exists as if she was not. She might be a water-delivering water nymph, or a groaning apparition, not unlike that in J.K. Rowling’s novel, crying in the bathroom. A Slavic nymph spinning a tale of environmental degradation and of a drinking water crisis. She might take the guise of and might play with the mechanisms and aesthetics of global corporations. Quoting a not-her-own language gives her, in fact, a perverse pleasure. Even if she is slightly hurt by the subversion. She may be wet. Or dirty, or better still – have dirty thoughts. She likes taking bathroom selfies. In fact, she allows herself to be peeped, rather than being peeped. She is a performative ecosexualist, operating outside of clichés and social divisions. An allegory of the river, shamelessly pissed on by a boy from a Titian painting. An eroticized landscape full of holes and extensions. She has no body, hierarchy, gender or sex. But if she so chooses, she may borrow them.

You are what you eat. What you drink and what you breathe. You are a plastic child of capitalism. Pantone, the American corporation which has monopolized the color scale, will once more make reef the color of the year. Not adding, this time, that it was living. And no one will add that the reef was fading.
*
On the day of the opening, WetMeWild will give a liquid dinner, and during the Cracow Art Week, she will encounter, in extended reality, a next incarnation of the water nymph, a version of herself encoded into a choreography of gestures. The exhibition will also be accompanied by a performative stroll of the Shefter Gallery bathroom.
Curator: Ania Batko

/ About the artist:
Justyna Górowska (b. 1988) is a performance artist, employing interdisciplinarity in her artistic practice. She received her MFA from the Performance Art Studio at the Academy of Fine Arts in Krakow. Presently, a PhD candidate at the Interdisciplinary Doctoral Studies, University of Arts in Poznan. Since 2014, she has cooperated with the lokal_30 gallery in Warsaw. The FRSI [Intermedia Art Development Foundation] board member. Górowska is the main prize winner in the 7th Samsung Art Master Contest (2010) and twice recipient of the Ministry of Culture and National Heritage scholarship (2011; 2013). Her projects were presented e.g. in Berlin (Freies Museum, 2009), Quebec City (Le Lieu Gallery, 2014), Jakarta (National Gallery of Indonesia, 2016), Warsaw (Museum of Modern Art, 2017), and New York (Art in General, 2017).

54257807_382001429049073_3783467636285767680_o