Karol Komorowski, Kinga Nowak, Anna Panek “Całkiem możliwe” / “Quite Possible”, lokal_30, Warszawa


Karol Komorowski, Kinga Nowak, Anna Panek
Całkiem możliwe

Otwarcie: 8 grudnia 2017 o godz. 19.00
Oprowadzanie po wystawie: 10 grudnia 2017 o godz. 13.00
Śniadanie z artystami oraz warsztaty dla dzieci i nie tylko: 6 stycznia 2018, godz. 12.00-14.00
Wystawa czynna do 3 lutego 2018

Całkiem możliwe, że uda nam się stworzyć sytuację, w której autorstwo prac i indywidualizm nie będą istotne. Marzy nam się zbudowanie przestrzeni, w której obiekty – przedmioty sztuki – będą się przenikać, ich granice nie będą oczywiste, a przebywanie w niej będzie źródłem odczuć z pogranicza estetyki i fenomenologii. Całkiem możliwe, że to co powstanie będzie niczym epoché greckich sceptyków – chwila brana w nawias, będąca poza czasem, poza sposobem analizowania i postrzegania rzeczywistości, do którego przywykliśmy. W tej przestrzeni pokażemy prace trójki artystów – autora zdjęć i filmów, Karola Komorowskiego oraz artystek zajmujących się malarstwem i obiektem – Kingi Nowak i Anny Panek.

Najnowsze prace Anny Panek wynikają z nienasycenia – ciągłego procesu szukania kolejnych obrazów, z których wynikają te następne. Amorficzne kształty pączkują, powstają z nich kolejne formy, tworząc rodzaj narracji opowiadającej o niezależnym życiu struktur wizualnych. Dzieje się tak również w przypadku prac naściennych oraz podłogowych, które wchłaniają architekturę, niwelują jej granice, co u widzów może spowodować ostre zawroty głowy. Według autorki malarstwo daje nam świat wielu możliwości, posiada niewyczerpane siły witalne, jest soczyste, gorące i lodowate jednocześnie, potrafi być gęste, przezroczyste i miękkie. Wszystkie te cechy powodują, że malarstwo wciąga nas w narkotyczny proces powstawania wyobrażeń.

Kinga Nowak czasowo odeszła od figuracji, a jej malarski wokabularz zasiliły nowe formy – przestrzenne obrazy stanowiące nawiązanie do pierwszej awangardy. To abstrakcja humorystyczna, ponieważ artystka traktuje formalizm z dużą przekorą i dystansem. Najprawdopodobniej zapragnęła wypuścić trochę powietrza z klasyki nowoczesności, i – trzeba przyznać – skutecznie. Maluje więc na rozłożonych kartonach od niewielkich pudełek, niekiedy wykorzystując nie tylko sam materiał, ale i właściwą mu formę. Jako podłoża używa również sklejki – jej obiekty zyskują wówczas na wadze, ale nie na powadze.

November/December Karola Komorowskiego wpisuje się w tradycję filmu abstrakcyjnego. Jest rejestracją realnych przestrzeni, kolorów i sytuacji, jednak poprzez zastosowanie nieostrości narracja staje się ciągiem pojawiających się i następujących po sobie lub przenikających się plam barwnych. Komorowski traktuje błąd techniczny jako swoje narzędzie, które stosuje bardzo konsekwentnie i paradoksalnie, z bardzo dużą precyzją. Premierowym seansom filmu towarzyszyła eksperymentalna kompozycja muzyczna autorstwa Miłosza Cirockiego, który mówił o projekcie: “to ważne, aby eksperyment był przyjemny”. Podobno ktoś inny określił go nawet jako “przyjemnie radykalny”. Karol Komorowski komentuje swoją pracę: nieograniczona możliwość kadrowania estetyzuje świat, a ruch dodaje mu rytmu – mamy tu do czynienia ze szczególnym przypadkiem produkcji złudzeń; są one możliwościami świata, momentami jego nadprodukcji.

—–

Karol Komorowski, Kinga Nowak, Anna Panek
Quite Possible

Opening: 8 December 2017 at 7 pm
Guided tour by the artists: 10 December 2017 at 1 pm
Breakfast with the artists and workshop for kids (and not only): 6 January 2018, noon–2pm
Exhibition runs till 3 February 2018

It is quite possible that we will manage to create a situation in which the authorship of works and individualism do not matter. Our dream is to build a space in which objects – art pieces – permeate each other, their boundaries are unobvious and human presence is a source of sensations from the crossroads of aesthetics and phenomenology. It is quite possible that the result will be akin to the epoché of Greek skeptics – a moment in parentheses, existing beyond time, beyond our usual manner of analysing and perceiving reality. It is in such a space that we will show works by three artists: photographer and filmmaker Karol Komorowski as well as two artists working with painting and objects: Kinga Nowak and Anna Panek.

Anna Panek’s latest works result from insatiability – a constant process of searching for subsequent images from which other images emerge. Amorphous shapes are burgeoning and creating subsequent forms, thus building a narrative about the independent life of visual structures. The same happens with wall and floor structures that absorb architecture, blur its borders, and may therefore cause severe dizziness. According to the artist, painting offers us a world of manifold possibilities, it possesses inexhaustible vital forces, it is juicy, hot and ice-cold at the same time, it may be dense, transparent and soft. Due to all these characteristics, painting draws us into the narcotic process of forming imagined visions.

Kinga Nowak has temporarily abandoned figuration, whereas her painting vocabulary has been enriched with new forms – spatial paintings that bear reference to the first avant-gardes. It is abstraction with a sense of humour, which results from the artist’s perverse and distanced take on formalism. Her likely aim is to deflate a bit the classics of modernity, which – as we need to admit – she indeed manages to achieve. She therefore paints on small unfolded boxes, sometimes using not only the material itself, but also its characteristic form. The artist also uses plyboard as the base, which lends her object bulk, but not seriousness.

Karol Komorowski’s work November/December sits in the tradition of abstract film. It is a record of real spaces, colours and situations, but the blurred image turns the narrative into a sequence of subsequent or mutually permeating colour patches. Komorowski treats technological errors as his tool, which he uses very consistently and, paradoxically enough, with high precision. The premiere screenings of the film were accompanied by an experimental composition by Miłosz Cirocki, who commented on the project: “it’s important for an experiment to be enjoyable.” Someone else allegedly even called it: “enjoyably radical.” Karol Komorowski comments on his work: “The unlimited possibility of framing adds an aesthetic dimension to the world, and movement gives it a rhythm – we are witnessing here a special case of production of illusions; they are the world’s possibilities, the moments of its excessive production.

Screen Shot 2017-04-29 at 14.41.04-kopia

Karol Komorowski, November/December, 2017