KAROLINA ZDUNEK solo show at Galeria Bielska BWA (PL)


zdunek_passage_oil_canvas_2008.jpg


zdunek_manhattan_oil_canvas_2008.jpg


zdunek_2008.jpg


zdunek_notitle_oil-on-canvas_2008.jpg

Obraz. Utopia.

**Painting. Uthopia.

wystawa malarstwa i fotografii

otwarcie 6.11.2008
**opening November 6 2008

Galeria Bielska BWA Bielsko-Biala
6 – 30. 11. 2008

http://www.galeriabielska.pl/

Malarskie utopie Karoliny Zdunek
(…)
Karolina Zdunek tworzy zatem rodzaj utopii obrazu – iluzje przestrzeni z wiodacymi donikad korytarzami, fasady bloków sprowadzone do schematu rytmicznie powtarzajacych sie okien czy do ulubionego przez utopijnych planistów rastra. Artystka przywoluje modernistyczna wizje idealnego miasta i nowego spoleczenstwa funkcjonujacego niczym perfekcyjny, samonapedzajacy sie mechanizm, i tworzy wlasna architekture, niezbrukana obecnoscia czlowieka, ale stworzona dla wirtualnej podrózy jego zmyslów.

Poprzez tematyke swoich obrazów Karolina Zdunek zaczela byc postrzegana jako artystka miejskich utopii, co potwierdzil udzial w kilku wystawach podejmujacych problematyke wspólczesnych metropolii, recepcji modernizmu czy zycia w blokowisku. Jednak ostatnie obrazy Karoliny Zdunek sa dowodem na poszerzanie spektrum jej zainteresowan. Tak jak wczesniej artystka dazy do swoistej ekspansji obrazu w trzeci, wyobrazony wymiar, to w najnowszych pracach przestrzen ta z utopijnej przeksztalca sie w nadrealna – raczej wysniona niz przeczuta. Tajemnicze zapadnie lub rodzace skojarzenia z gra komputerowa rozstaje dróg – artystka zdaje sie otwierac przed widzem mozliwosci przedostania sie do jednego z korytarzy albo do równoleglej rzeczywistosci. W tym miejscu w sposób naturalny wylania sie inny watek, coraz wyrazniej obecny w twórczosci Karoliny Zdunek. To laczaca sie z poszukiwaniem przestrzeni kwestia nieskonczonosci. Artystka zdaje sie przywolywac pare przeciwienstw: kres – nieskonczonosc, przy czym kresem moze tu byc dwuwymiarowosc plótna, a nieskonczonoscia dazenie do zaprzeczenia jej. To projekt z cyklu nierealnych, któremu jednak mozemy dac sie uwiesc, stajac przed jednym z plócien Zdunek. Owa nieskonczonosc wprowadza niepokój, przy którym kres zdaje sie byc bezpiecznym konkretem. Uczucie to zdaja sie najlepiej ilustrowac slowa Jeana Baudrillarda: […] przekroczylismy juz ów punkt nieodwracalnosci, znalezlismy sie w stadium wykladniczym i nieskonczonym, w którym wszystko rozwija sie w prózni i w nieskonczonosc; w stadium, którego nie sposób juz uchwycic w jakimkolwiek ludzkim wymiarze, w którym zatraca sie zarazem pamiec o przeszlosci, jak i mozliwosc spogladania w przyszlosc, mozliwosc wlaczenia owej przyszlosci w terazniejsze dzialania .

Watkiem, który zaistnial w twórczosci Karoliny Zdunek jest – tylko pozornie niezwiazany z poprzednimi – temat pracowni. To miejsce zmitologizowane przez samych artystów i teoretyków, w przedstawieniach malarskich interpretowane czesto jako alegoria sztuki, temat autoteliczny, bedacy pretekstem do rozwazan na temat wlasnej twórczosci.
(…)
pelen tekst na LOKALNA_NEWS_POLSKI_teksty

Agnieszka Rayzacher
Warszawa, wrzesien 2008