Burger
Close
Zuzanna Janin: wystawa „Every School is an Art School” w Muzeum Władysława Broniewskiego

Fundacja Razem Pamoja i Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych we współpracy z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie zapraszają na wystawę przedaukcyjną „Every School is an Art School”.
Miejsce: Muzeum Władysława Broniewskiego, Oddział Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, ul. Dąbrowskiego 51, Stary Mokotów.
Wernisaż: wtorek 12 marca, 19:00
Wystawa czynna do 23 marca w godz. 14:00 – 18:00, oprócz weekendu 16-17 marca

Artyści: Paweł Althamer, Edna Baud, Pamela Bożek, Przemysław Branas, Agnieszka Brzeżańska, Monster Chetwynd, Sara Crowner, Jakub Čuška, Alexandra Grant, Krzysztof Grzybacz, Zuzanna Janin, Adéla Janská, Dominika Kowynia, Sharon Lockhart, Goshka Macuga, Tomasz Mróz, Marta Nadolle, Paulina Ołowska, Ewa Partum, Dan Pejrovschi, Cezary Poniatowski, Jan Porczyński, Mariola Przyjemska, Patryk Różycki, Stach Szumski, Alex Urban, Sebastian Winkler, Karolina Wojtas, Luka Woźniczko, Konrad Żukowski.
Kuratorka: Joanna Kordjak

Aukcja odbędzie się 23 marca o godz. 18 w Sali kinowej Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki.
Link do katalogu aukcyjnego

Tytuł tegorocznej edycji projektu „Powrót do szkoły” możemy odczytywać jako postulat. Ma on charakter rewolucyjny, jeśli wziąć pod uwagę obecny system edukacji w Polsce i podrzędną rolę przedmiotów artystycznych w szkolnej hierarchii.
Formułując to hasło, wyobraziliśmy sobie szkołę idealną, w której sztuka byłaby traktowana pełnoprawnie wobec innych dziedzin, a narzędzia artystyczne — jako równie ważne jak inne narzędzia edukacyjne. A co by było, gdyby sztuka, teatr czy taniec stanęły na szczycie tej hierarchii? Lub gdyby odrzucić wszelkie hierarchie? Nie chcemy jednak poprzestawać na snuciu fantazji. Wierzymy w siłę oddolnych inicjatyw i w to, że nawet mały wyłom w systemie może stać się katalizatorem zmiany. Taką oddolną inicjatywą jest projekt Powrót do szkoły — zakładamy, że posłuży on prototypowaniu pewnych rozwiązań, które w przyszłości można byłoby wdrażać na większą skalę.
Tegoroczny projekt chcemy potraktować jak laboratorium, w ramach którego będziemy testować i wypracowywać rożne metody pracy i współpracy miedzy zaproszonymi artystami i uczniami szkoły. W tych działaniach będziemy się opierać na idei partycypacja = emancypacja. Stawiam tu znak równości, ponieważ wierzę, że sztuka może być bardzo ważnym narzędziem emancypacji młodych ludzi, jeśli tylko potraktujemy ich jako pełnoprawnych i aktywnych uczestników procesu twórczego.
Można powiedzieć, że projekt Powrót do szkoły jest pokłosiem praktyk zapoczątkowanych w połowie XX wieku w Wielkiej Brytanii. Zainicjowana tam po wojnie akcja School Prints, polegająca na wprowadzaniu do szkół publicznych oryginalnych grafik współczesnych artystów, miała ważny wymiar społeczny. Był to przykład pionierskiego działania na rzecz demokratyzacji dostępu do kultury, skierowanego do najmłodszych odbiorców pochodzących z różnych, często mniej uprzywilejowanych środowisk. Ale ważnym punktem odniesienia — zwłaszcza w tegorocznej edycji — jest również XX-wieczny nurt alternatywnej edukacji kładącej nacisk na rozwój kreatywności ucznia i aktywne uczestnictwo w procesie twórczym.
Jeśli przyjrzymy się różnym koncepcjom alternatywnej edukacji, które rozwijały się na przestrzeni całego XX wieku, a także współcześnie (zarówno w ramach systemu, jak i poza nim), zobaczymy, że wspólnym mianownikiem większości z nich jest szczególne miejsce sztuki i różnego rodzaju aktywności twórczych. Chociaż potencjał edukacyjno-wychowawczy praktyk artystycznych dzieci i młodzieży dostrzeżono ponad 100 lat temu, dziś nadal wykorzystywany jest jedynie w ramach tzw. edukacji alternatywnej.
Jednocześnie jesteśmy przekonani, że właśnie dziś kontakt ze sztuką może przynieść istotne korzyści młodemu pokoleniu — pomoże im rozwijać umiejętności i kompetencje przydatne w odnalezieniu się w świecie. Świecie, który przez młodych ludzi postrzegany jest jako chaotyczny, nieprzewidywalny, niemożliwy do zrozumienia…
Przygotowując wystawę wspólnie z artystami, skupiliśmy na dwóch wątkach: z jednej strony na możliwej roli sztuki w codziennym życiu szkolnym, z drugiej — na tematyce związanej z dojrzewaniem (szukaniem podmiotowości, pierwszymi próbami jej wyrażania, problemami z akceptacją swojej cielesności, seksualności). Wracaliśmy do własnych (czasem traumatycznych, a w najlepszym razie słodko-gorzkich) wspomnień i zastanawialiśmy się, w jakim stopniu nasze doświadczenie okresu dojrzewania różni się od doświadczenia młodego pokolenia. Nie ma wątpliwości, że obecnie młodzi ludzie (dzisiejsi licealiści nazywani pokoleniem Z), wchodząc w okres dojrzewania, musieli i muszą się mierzyć z wieloma problemami i wyzwaniami nieznanymi starszym pokoleniom: z doświadczeniem pandemii, zagrożenia wojną (tak bliską i realnie wpływającą na nasze życie) i wreszcie katastrofą klimatyczną, która wzmacnia w nich przeświadczenie o braku pewnej przyszłości. Ogromnym problemem jest też przemoc doznawana na co dzień (w domu, środowisku szkolnym, ale też w internecie), będąca jedną z bezpośrednich przyczyn depresji (a w konsekwencji — samobójstw) u coraz większej liczby nastolatków.
Jak pokazują badania, nastolatkowie nie mają zaufania ani do rządzących, ani do szkoły, która jest coraz bardziej bezradna wobec wielu problemów (takich jak szerzenie się stereotypów i uprzedzeń wobec osób LGBT+ i przemoc z tym związana).
Wobec tych wszystkich niepewności i niepokojów tradycyjne metody wyjaśniania i rozumienia świata okazują się nieadekwatne, a wiedza, którą przyswaja się w szkole, nieprzydatna w przygotowaniu młodych ludzi do życia w świecie — zarówno realnym, jak i wirtualnym.
Kontakt ze sztuką wydaje się więc wręcz antidotum na obecny archaiczny system edukacji, który ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, z realnymi problemami młodych ludzi i ich potrzebami, przede wszystkim emocjonalnymi. Co oczywiste, działanie w różnych obszarach sztuki pozwala młodym ludziom rozwijać kreatywność, uczy elastycznego, interdyscyplinarnego i krytycznego myślenia, a także — co nie mniej ważne — umiejętności pracy w zespole i empatii. Proces twórczy nie jest sięganiem po gotowe odpowiedzi, lecz nieustającym eksperymentem, a eksperyment zakłada możliwość spekulowania, ale i popełniania błędów, na które nie ma miejsca w tradycyjnym systemie edukacji, a które są niezbędnym motorem wszelkiego rozwoju. Jeśli badania wykazują narastanie emancypacyjnego buntu wśród młodych, niezwykle ważne jest wspieranie umiejętności wyrażania siebie, bo to jedyna droga do kulturowej emancypacji i zmiany. Dzięki twórczym działaniom młodzi ludzie zyskują doskonałe narzędzia, które mogą służyć im do wyrażania siebie, swoich emocji, manifestowania poglądów, co daje im w konsekwencji poczucie sprawczości i własnej wartości. Narzędzia te pozwolą im odzyskać głos i zostać usłyszanymi.